- Wiesz co? Podoba mi się twój prawdziwy świat, zabiorę cię do swojego, chcesz? - Pierwszy raz konik tak zdecydowanie zapytał. W jego głosie był spokój, taki jaki mają czasem niektórzy dorośli. Wcale nie czekał na odpowiedź po prostu poszedł w kierunku wyjścia.
- Tu są drzwi, jak chcesz to wybierz swoje i idziemy. - Konik zamachał ogonkiem i wskoczył w narożne, niebieskie drzwi.
- Jak wybierzesz to kliknij na nie myszką! - z daleka słyszałem głos konika.
- Idziesz z nami Jaśminko? Ja już wybrałem swoje drzwi ale poczekam na Twój wybór -
