Kto to rzucił na ziemię kartkę? Wygląda jak jedna strona książki, ma trzy malutkie obrazki i dwie duże, czerwone cyfry po środku. Chyba to nie jest kartka z książki. Tamte są inne. Zawierają ilustracje, kolorowe rysunki, zdjęcia, albo całe są w drobniutkie literki. Tak jak to "romansidło", które czytała Tosia. Słoneczko i księżyc, a ten najmniejszy rysunek? To chyba waga. Dziwne, że waga. Aha! To chyba znak zodiaku. Jest ich dwanaście. Koziorożec, Strzelec, Skorpion, Waga, Panna, Lew, Rak, Bliźnięta, Byk, Baran, Ryby, Wodnik. Jest ich tyle ile miesięcy.
Już wiem, to jest kartka z kalendarza. Konik ucieszył się z odkrycia. Mimo, że nie znał jeszcze literek i cyferek znał symbole znaków zodiaku i wiedział też jak wyglądają symbole słońca i księżyca. W ten sposób konik domyślił się, że to kartka z kalendarza. Zapisane są na niej godzina wschodu i zachodu słońca i księżyca. Są też napisane: nazwa miesiąca, nazwa dnia oraz imiona osób, które obchodzą imieniny. Na czerwono zaznacza się w kalendarzu niedzielę i święta. No to chyba karta z ostatniej niedzieli, gdy konik przyjechał do Warszawy.